to można ochłodzić się letnią zupą białą...
Lubię chłodnik, bo jest łatwy w przygotowaniu. Pozostawia także dużą przestrzeń dla wyobraźni. Zatem mój chłodnik ma wiele różnych wersji.
Jeśli ktoś myśli, że gdy botwinka się skończyła, to o chłodniku nie może być już mowy, to myli się bardzo. Może na Litwie tak myślą, skąd chłodnik przyjechał... W Polsce każdy ma własną głowę i własną wersję na szczęście... Ja także :-)