Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekologiczne jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekologiczne jedzenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lutego 2014

Stevia po polsku, czyli przepis ironiczny...

Przepis ironiczny na słodkość:
 
1. Na opakowaniu napisać nazwę stevia przez "v" lub przez "w" lub wykorzystać jej rdzeń łącząc w jakiś stevi- podobny lub dodać drugie słowo i stworzyć jakąś kombinację. Nie przejmować się zbytnio estetyką tego tworu, byle zachować rdzeń!



 
2. Na etykiecie tego opakowania w składzie produktu podać do wyboru:
- stevia rebaudiana
- glikozydy steviowe 
- stewiozydy
- rebaudiozydy A
- rebaudiozyd steviovy
- itp. byle kombinacje słów rebaudiozyd i stevia
- resztę składu podać zgodnie z nazwami obowiązującymi, np. maltodekstryna, maltodextrin, maltodekstroza lub inną w zależności od tego, który cukier prosty wybieramy jako główny składnik naszego produktu. 

wtorek, 29 października 2013

Jabłka na szarlotkę...

- Proszę Pani, które jabłka ma Pani najsłodsze? - pytam na targu.
- Lobo. Ile dać?
- A nie zrobi się kompot w piekarniku, bo to na szarlotkę? - zaczepiam pół żartem.
- Jak na szarlotkę to nie można lobo. Antonówka najlepsza - pani wyrzuca z powrotem do skrzynki nabrane wcześniej lobo i sięga po antonówkę.
- Antonówka to chyba kwaśna, a ja potrzebuję jak najsłodsze - próbuję ją powstrzymać. Pani jak gdyby niedosłyszała i nakłada nie zwracając na moje słowa uwagi. 

sobota, 10 sierpnia 2013

Cebulowo - zupowo...

Gdy upały dadzą spokój,
łzy wyciskam w każdym oku...
Nim zatęsknię za gorącem,
dam cebuli ostry koncert.











Najlepiej mocną, twardą, czerwoną lub złotą polską. Im ostrzejsza, tym lepsza. Cztery średnie kule mi wystarczą. Kroję tylko w ćwiartki. 

niedziela, 14 lipca 2013

Kuchnia organiczna - nowe, poszerzone i gotowe do druku wydanie...

Poprawiłem, rozszerzyłem, uzupełniłem. Nowe przepisy i przemyślenia. Efekt mojej kulinarnej pasji, krzątaniny z ochoty, konieczności i dbałości o przyszłość swoich trzewi. Takie zapiski kulinarne z perspektywy mieszczucha - psychologa - wegetarianina. Kilkadziesiąt umieszczonych w tej książce przepisów wypłynęło wprost z serca na talerz. Jest tam moje ulubione lekkie pieczenie, włoskie pichcenie i kolorowe, pełne zdrowego ziarna duszenie... 

poniedziałek, 8 lipca 2013

Letnie ciasteczka orzechowe...

Wiem, piszę ostatnio rzadziej. Mam różne obowiązki psychologiczne. Przez ostatnie miesiące cykl wspaniałych zajęć wykładowych, ćwiczeniowych i warsztatowych z kreatywnymi, młodymi ludźmi. Przyszłymi liderami kultury... Odkrywają przepisy na życie w teatrze, literaturze, muzyce... Odkrywają składniki rodzinne, emocjonalne, motywacyjne, romantyczne... Cieszę się, że jako psycholog i jako człowiek mam wystarczająco wiele do przekazania, by już się tym dzielić... I tak między jednym a drugim spotkaniem z moimi utalentowanymi słuchaczami ze Szwecji, Litwy, Włoch i Polski powstają nowe przepisy... Tym razem na ciasteczka orzechowo-pomarańczowe...

sobota, 18 maja 2013

Polskie ziemniaki...

Mój gust "ziemniaczany" kształtowały lata dzieciństwa spędzone w Wielkopolsce. Gdy prawie dwadzieścia lat temu przeprowadziłem się na Mazowsze odkryłem, że ziemniaki w naszym kraju różnią się między sobą nie tylko nazwą hodowlaną... Próżno w centralnej, a tym bardziej wschodniej Polsce szukać "dobrych", w moim subiektywnym odczuciu, ziemniaków. Zauważyłem też, że postrzeganie ziemniaka u Mazowszan jest zupełnie inne, niż u Wielkopolan. Ilekroć słyszę  "wreszcie będziesz zadowolony, bo takie ładne żółte ziemniaki można tam dostać..." i biegnę pełen nadziei, to przeżywam rozczarowanie... Owszem, można nazwać polecane co rusz przez przyjaciół ziemniaki "żółtymi", ale co dla nich, a co dla mnie jest punktem odniesienia... 

sobota, 30 marca 2013

Zimowa Wielkanoc 2013...

I gdzie ta wiosna z zimą w konkury ruszająca...
Gdzie jej siła i urodzaj pąków pachnących...
Gdzie kolorów szukać, gdy śniegiem i wiatrem wciąż dmucha...
Co robić, czym siebie oszukać, by słońce mieć od ucha do ucha...


Zupę przyrządzę w ciepłym kolorze,
a cytrynowe słońce na wierzchu położę...
Skoro na niebie szaro i ciasno,
będę na talerzu mieć własne...

niedziela, 20 stycznia 2013

Chrupiące ciasteczka gari z sezamem

Cassava Gari to mąka, którą robi się ze zmielonych bulw manioku. Maniok to warzywo, które wygląda jak pasternak, ale jest  większe. Maniok jest bardzo popularny w Afryce i Ameryce Południowej oraz Środkowej. Pochodzi z Brazylii. Zawiera bardzo dużo, bo do 40 % skrobi, trochę cukru i trochę białka. Jest spożywany w różnej postaci - jako główne danie, ale także jako składnik deserów. Mąka gari świetnie nadaje się do kruchych ciasteczek. 

środa, 5 grudnia 2012

Myślenie o jedzeniu...

Czym jest myślenie o jedzeniu...? Zastanawiając się nad tym, przychodzi mi do głowy znaczenie tego słowa w naszym języku. Jest ono rzeczownikowe i czasownikowe jednocześnie. Można mówić "jedzenie" i mieć na myśli produkty jadalne, żywność, rzeczy nadające się do zjedzenia. Można też mówiąc "jedzenie" mieć na myśli sytuację jedzenia, w której jesteśmy w danym momencie. Myśleć "dobre jedzenie" może więc oznaczać, że żywność jest dobra, ale może jednocześnie oznaczać, że dobra jest także czynność jedzenia vel spożywania produktów jadalnych... 

poniedziałek, 19 listopada 2012

Na szare nastroje...

Gdy nastrój siada w listopadzie,
słodycz buraczków będzie w roladzie...

Nad głową chmury, w głowie nastrój bury,
A w piecu pyszności dla domu i dla gości...






Różne wersje jednego pomysłu często sprawdzają się zaskakując mnie ciekawą odmianą smaku. O wartości zdrowotnej zbliżonej lub czasami nawet lepszej. Tak dzieje się w przypadku rolady słonecznej z marchewką. Gdy zastąpię marchewkę utartymi, późnojesiennymi buraczkami, to uzyskam istne niebo w gębie. Słodycz bez dodatkowego cukru. Delikatność większą, niż aksamitna i wartość witaminową bezcenną. Przypominam zainteresowanym, że buraczki mają duże właściwości oczyszczania krwi. 

niedziela, 11 listopada 2012

Rolada słoneczna

Gdy za oknem brakuje słońca,
roladki żółte piekę bez końca...

Delikatne drożdżowe ciasto i soczysta marchew od rolników w najsłoneczniejszym duecie listopadowym. 
Do ciasta potrzebuję:
- pół kilograma (czasami więcej) mąki pszennej tortowej bezglutenowej lub tapioki;
- 300 - 400 ml płynu drożdżowego (1/4 małej kostki drożdży, szczypta cukru trzcinowego, woda źródlana);
- przyprawy: kurkuma, bazylia, oregano, estragon, sól himalajska lub atlantycka, czasami sól z Morza Martwego;
- 3 łyżki stołowe oleju ryżowego;

sobota, 6 października 2012

Naleśniki jesienne

Na spacer o jesiennej porze,
Naleśniki do kieszeni włożę.


Naleśniki należą do moich ulubionych potraw śniadaniowych. Żadne tam wymyślne francuskie okazy. Prawdziwe polskie, złote i rumiane. Tajemnicą naleśników jest jakość ich ciasta. Uważam, że każdy powinien sam znaleźć własne proporcje przygotowując ciasto. Trzeba je bowiem dostosować do ilości mających powstać naleśników i ulubionej grubości. Nie widzę powodu, by komuś wskazywać, że taka ilość mąki, a taka ilość mleka da naleśniki idealne. Myślę też, że każdy ma prawo do takiej grubości naleśnika, na jaką tylko ma ochotę. Smażąc naleśniki klasyczne zwracam więc uwagę na własne upodobania. 

wtorek, 17 lipca 2012

Zielony Jazdów czyli kulinarne zaproszenie w nurcie relacyjnym...


"To jest impreza!" - Znalazł najwłaściwsze słowo Pan Cavallucci dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie. Ta impreza ma związek z jedzeniem. Do tego ekologicznym - stąd moje zainteresowanie.
Za jedzeniem stoi jednak coś więcej, niż ekologia, bo dodatkowo sztuka współczesna. Czy jednak będzie można zjeść nową wystawę na Zamku...? 

piątek, 6 kwietnia 2012

Wielkanocne pieczenie cynamonowe...

Z najlepszymi życzeniami wielkanocnymi, z energią zdrowia i zadowolenia w Kuchni Organicznej pachnie kakaowo - cynamonową babą drożdżową. 









Składniki: