Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchew. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 kwietnia 2015

Duszenie, pichcenie

Uwielbiam dusić. Nie podduszać, ale bez skrupułów i zdecydowanym dociśnięciem pokrywki garnka dusić. Najlepiej na bardzo małym ogniu. Proporcje ziaren i wody powinny być zawsze 1 : 2, czyli na jedną porcję ziarna dwie takie same porcje wody. Duszenie to najlepsza metoda zatrzymania wszystkich wartościowych składników w warzywach. Ziarna natomiast całkowicie wchłoną wodę. W sezonie jesiennym i zimowym, a także jeszcze w pierwszych, chłodnych tygodniach wiosny w Kuchni Organicznej dominuje kasza gryczana niepalona (polska!!!) w rozmaitych konfiguracjach z innymi bezglutenowymi ziarnami oraz z warzywami. 

sobota, 10 sierpnia 2013

Cebulowo - zupowo...

Gdy upały dadzą spokój,
łzy wyciskam w każdym oku...
Nim zatęsknię za gorącem,
dam cebuli ostry koncert.











Najlepiej mocną, twardą, czerwoną lub złotą polską. Im ostrzejsza, tym lepsza. Cztery średnie kule mi wystarczą. Kroję tylko w ćwiartki. 

sobota, 30 marca 2013

Zimowa Wielkanoc 2013...

I gdzie ta wiosna z zimą w konkury ruszająca...
Gdzie jej siła i urodzaj pąków pachnących...
Gdzie kolorów szukać, gdy śniegiem i wiatrem wciąż dmucha...
Co robić, czym siebie oszukać, by słońce mieć od ucha do ucha...


Zupę przyrządzę w ciepłym kolorze,
a cytrynowe słońce na wierzchu położę...
Skoro na niebie szaro i ciasno,
będę na talerzu mieć własne...

niedziela, 11 listopada 2012

Rolada słoneczna

Gdy za oknem brakuje słońca,
roladki żółte piekę bez końca...

Delikatne drożdżowe ciasto i soczysta marchew od rolników w najsłoneczniejszym duecie listopadowym. 
Do ciasta potrzebuję:
- pół kilograma (czasami więcej) mąki pszennej tortowej bezglutenowej lub tapioki;
- 300 - 400 ml płynu drożdżowego (1/4 małej kostki drożdży, szczypta cukru trzcinowego, woda źródlana);
- przyprawy: kurkuma, bazylia, oregano, estragon, sól himalajska lub atlantycka, czasami sól z Morza Martwego;
- 3 łyżki stołowe oleju ryżowego;

poniedziałek, 29 października 2012

Bakcylobij jesienny zielony

Na jesienne bakcyle, duszę w garnku zielone badyle...

Dla równowagi, do czerwonego bakcylobija jesiennego dołącza zielony. To potrawka o dość silnym działaniu antyseptycznym i podnoszącym odporność. Dodatkowo zawiera sporo dobrego błonnika, bo prosto z pasternaku. 

sobota, 20 października 2012

Bakcylobij jesienny czerwony...

To dopiero bomba na bakcyle. W tym roku w intensywnym doznaniu polskich warzyw z gruntu. Moim zdaniem, tylko jesienią warzywa z polskiej ziemi mają taką intensywność smaku i moc witaminową, że świetnie wspomagają organizm, gdy krążą pierwsze infekcje... A krążą już, krążą. 
Zatem zapraszam na weekendowe mocne doznanie warzywne...
Kto bakcyle w garnku bije, ten jesiennym słońcem żyje :-)


Składniki:

wtorek, 9 października 2012

Dyniowa polska jesień...

Gdy patrzę na dynię, to nie mogę nasycić się kolorystyką jej wnętrza. Gdy studiuję fakturę jej skórki, to dochodzę do wniosku, że jest jednym z tych tworów natury, które odkrywają przede mną ciągle coś nowego. Istny cud. Jadalny artyzm bez konieczności poprawiania czegokolwiek. Dynia jest taka jaka jest i już. Upiększanie jej byłoby dla mnie profanacją. Tradycyjnie od lat jesienią namiętnie gotuję zupę dyniową. Przepis mam sprawdzony w różnych już sytuacjach. Zadowala wegeterian i wegan. Gdy słyszę, że mięsożerni (i nie tylko) do zupy dyniowej dodają naszpikowany chemią i niezdrowym tłuszczem "serek topiony", to robi mi się... szkoda pięknej dyni. Taki serek, to prawdziwy zamach... Cóż, wielu żyje w błogiej nieświadomości smakowej - też mają prawo :-) Degustibus non disputantum, ale własny sisterent.

piątek, 16 września 2011

Quiche czerwona delicja na podbój Madrytu!

Quiche to zapiekanka, której największym walorem jest forma i delikatność wnętrza. Najlepszy jaki w życiu jadłem (zanim stworzyłem własny) znalazłem w małym sklepiku/kawiarence w centrum Madrytu. Był to quiche szpinakowy na cieście francuskim. Całość o konsystencji i delikatności niemal ptasiego mleczka. Jak łatwo się domyśleć był to też najbardziej niezdrowy quiche jaki jadłem. W jego cieście był konserwant, proszek do pieczenia i utwardzony tłuszcz roślinny. W jego nadzieniu choć główną rolę miał grać szpinak, to miejsce zabierały masło, śmietana i ser ricotta. Takiego połączenia trudno nie potraktować z ostrożnością... Takie zwykle zawartości można znaleźć w różnych przepisach na quiche, nie tylko szpinakowy. 
Postanowiłem zatem stworzyć quiche organiczny. Pozbawiony ulepszaczy i co najważniejsze utwardzonego tłuszczu roślinnego lub zwierzęcego. 

Tak powstało kilka przepisów na quiche z polskimi specjałami i o walorach dietetycznych i ekologicznych. 

Na początek Quiche czerwona delicja, który jest delikatny, pełny słodkiego, choć bez dodatku cukru, lekko przełamanego kurkumą i czerwoną cebulą smaku. Tą delicją jest świeża, młoda, polska marchewka, której soczystość zostaje poskromiona wiejskimi jajami, a smak wzmocniony błyskiem cebulowym. Otuliną dla tego menage a trois jest chrupiące ciasto w kolorze delikatnego ecru. Moja wersja jest nieco przaśna, a nie madrycka. Myślę jednak, że inspiracja zamiast naśladownictwa może dawać ciekawsze efekty.
Zapraszam:-)

Quiche czerwona delicja

ciasto:
3 czubate łyżki stołowe mąki pszennej
3 czubate łyżki stołowe drobnej polenty włoskiej (lub polskiej mąki kukurydzianej)