Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 maja 2016

Wiosenny, słodko - ostry romans de la creme!

Czerwony i słodki - wyginając sylwetkę intryguje pełnią witamin, które skrywa pod skórą. Lubi przystawiać się do francuskiej cebuli - słynącej z pełnych krągłości i ostrego wnętrza, ale równie chętnie startuje do włoskiej czosnkowej. Z łatwością nawiązują wiosenno - letni romans, gdy tylko wyrośnie świeży tymianek i rozmaryn. Kminek domaga się udziału bez względu na porę roku. Komosa ryżowa (biała) może mieć chęć dołączyć, a na talerzu swoją pełnowartościową kroplę dorzuca francuski olej słonecznikowy - w roli przyzwoitki, rzecz jasna :-) Sól wskoczy do garnka gdzieś po drodze, prosto z Himalajów, różowa, by spotęgować wrażenie emocjonalnych uniesień. 

czwartek, 2 sierpnia 2012

Chłodnikiem być...

Gdy upał doskwiera, a czasu i siły mało, 
to można ochłodzić się letnią zupą białą... 

Lubię chłodnik, bo jest łatwy w przygotowaniu. Pozostawia także dużą przestrzeń dla wyobraźni. Zatem mój chłodnik ma wiele różnych wersji. 
Jeśli ktoś myśli, że gdy botwinka się skończyła, to o chłodniku nie może być już mowy, to myli się bardzo. Może na Litwie tak myślą, skąd chłodnik przyjechał... W Polsce każdy ma własną głowę i własną wersję na szczęście... Ja także :-)