Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 maja 2016

Wiosenny, słodko - ostry romans de la creme!

Czerwony i słodki - wyginając sylwetkę intryguje pełnią witamin, które skrywa pod skórą. Lubi przystawiać się do francuskiej cebuli - słynącej z pełnych krągłości i ostrego wnętrza, ale równie chętnie startuje do włoskiej czosnkowej. Z łatwością nawiązują wiosenno - letni romans, gdy tylko wyrośnie świeży tymianek i rozmaryn. Kminek domaga się udziału bez względu na porę roku. Komosa ryżowa (biała) może mieć chęć dołączyć, a na talerzu swoją pełnowartościową kroplę dorzuca francuski olej słonecznikowy - w roli przyzwoitki, rzecz jasna :-) Sól wskoczy do garnka gdzieś po drodze, prosto z Himalajów, różowa, by spotęgować wrażenie emocjonalnych uniesień. 

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Odświętność czy codzienność?

Po wielu latach poszukiwań własnej ścieżki kulinarnej Święta w mojej kuchni przestały różnić się od codzienności. Ziarna, warzywa, oleje roślinne i suszone owoce w zupełności wystarczą. Tym bardziej, że od początku mojej wegetariańskiej drogi pałam niechęcią do kulinarnych pomysłów, które nawiązują do mięsożernej przeszłości. Pasztety, kotlety, pulpety, brrr. Nie wspomnę o zestawianiu ich na jednym posiedzeniu przy stole z utwardzonymi tłuszczami, na których utarto czy upieczono niemiłosiernie dosładzane kremy, ciasta, ciasteczka. Przyznaję, że nawet pierogi wypchane kapustą i grzybami wydają mi się już przesadzone. Niejedne Święta rodzinne wryły mi się w pamięć rozregulowanym układem pokarmowym i siłą rzeczy, również nerwowym. Czy ktoś nie wie o czym mówię... ;-) Zatem bez tłuszczy utwardzonych, bez glutenu, bez dodatków w postaci cukrów prostych i soli kuchennej. Barszcz ugotowany z polskich buraków z dodatkiem polskiej bulwy selerowej i mieszanką przypraw: 

sobota, 1 sierpnia 2015

Polskie jadło może być wegańskie!


To przede wszystkim kasza gryczana niepalona i rzepak. Polska ma najlepszą grykę i rzepak na świecie i wystarczy uruchomić wyobraźnię, by zrobić z nich pierwszoligowe gwiazdy w kuchni. Warto pamiętać o tym, że gryka ma właściwości rozgrzewające organizm. Sprawdza się w każdą pogodę, ale służy najlepiej, gdy nie ma upałów i robi się chłodniej. Jest sycąca, czyli organizm trawi ją wolniej, niż inne produkty, co sprawia, że dłużej nie chce się jeść po już po niewielkiej porcji. W zestawieniu z dowolnie wybranym gatunkiem soczewicy oraz z polskimi pomidorami i czystym, tłoczonym na zimno olejem rzepakowym (dodanym dopiero na talerzu, gdy temperatura jedzenia spadnie poniżej 80C) stanowi prawdziwy skarb dla organizmu. O tym jednak powiem więcej innym razem. Jeszcze tylko odrobina soli himalajskiej i ulubionych przypraw (nie za dużo, żeby nie zdominować delikatności smaku kaszy). 
Dla wydobycia prawdziwie głębokiej i niepowtarzalnej jakości smakowej i zdrowotnej ziaren ma znaczenie sposób przygotowania. Zatem na doskonałej ceramicznej powłoce metodą absorpcji wody w proporcjach 1:2, na wolnym ogniu i pod przykryciem. Po kwadransie gotowe. Dzisiaj więc szybki obiad zanim wybiegnę na ulice Warszawy, by uczcić pamięć Rodaków, którzy za nią ginęli, choć wolałby, żeby w burzliwej historii polskiej stolicy nie było tych ofiar. 

P.S. Mój dzisiejszy felieton "Warszawa brzydka - Warszawa piękna" można przeczytać TUTAJ

P.S. Książkę "Kuchnia organiczna. Prosta, smaczna i zdrowa" można kupić TUTAJ


poniedziałek, 29 czerwca 2015

Ciasteczka kakaowe na sprawną głowę

Proszek powstający z nasion owoców kakaowca jest najcenniejszym składnikiem wszystkich wyrobów czekoladowych. Niestety rzadko jest najważniejszym składnikiem. Najczęściej jest nim utwardzony olej palmowy (opisywany w składzie jako tłuszcz roślinny) i zabójca trzustki, czyli cukier prosty - najczęściej biały. Najbardziej popularne marki czekoladowe produkują nic nie warte, obciążające organizm produkty, których jedyną zaletą jest chwila słodkiego smaku na podniebieniu. W moich rankingach zwyciężają tylko te produkty, które w swoim składzie mają przynajmniej 80% kakao. Trafiłem nawet na czekoladę zapewniającą, że 99% składu to kakao. Niestety nie znalazłem jeszcze produktu, który nie zawierałby dodatku w postaci jakiegoś rodzaju cukru prostego. Nawet czekolady zachęcające, że są słodzone stevią nie dają gwarancji, ile stevii w cukrze, którym zostały dosłodzone. 

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Wigilia 2011 - pierogi z kapustą i grzybami w gryczanej aurze

Przez ostatnich kilka lat święta zimowe spędzałem w różnych krajach, do których tradycyjne polskie pomysły kulinarne nie docierają. Na moim wigilijnym stole dawno nie było barszczu z uszkami i pierogów z kapustą i grzybami. Zatęskniłem także za ćwikłą i chrzanem domowej roboty. Postanowiłem w tym roku sięgnąć po te specjały w wydaniu organicznym. Poza tym urozmaicę stół i doznania podniebienne różnościami, które zebrałem podczas swoich podróży. O tym jednak lada dzień. 
Dzisiaj trzeba zacząć od pierogów, bo te są najbardziej pracochłonne. Nie mam zamiaru zginać kręgosłupa szyjnego lepiąc je w Christma's Eve. Dlatego już dziś zabrałem się za nie. 
Moje pierogi nie lubią monotonii nawet w oparciu o tradycyjne receptury i urozmaicam je dodatkowymi składnikami.

Zaczynam zatem od farszu: