Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roślinny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roślinny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Odświętność czy codzienność?

Po wielu latach poszukiwań własnej ścieżki kulinarnej Święta w mojej kuchni przestały różnić się od codzienności. Ziarna, warzywa, oleje roślinne i suszone owoce w zupełności wystarczą. Tym bardziej, że od początku mojej wegetariańskiej drogi pałam niechęcią do kulinarnych pomysłów, które nawiązują do mięsożernej przeszłości. Pasztety, kotlety, pulpety, brrr. Nie wspomnę o zestawianiu ich na jednym posiedzeniu przy stole z utwardzonymi tłuszczami, na których utarto czy upieczono niemiłosiernie dosładzane kremy, ciasta, ciasteczka. Przyznaję, że nawet pierogi wypchane kapustą i grzybami wydają mi się już przesadzone. Niejedne Święta rodzinne wryły mi się w pamięć rozregulowanym układem pokarmowym i siłą rzeczy, również nerwowym. Czy ktoś nie wie o czym mówię... ;-) Zatem bez tłuszczy utwardzonych, bez glutenu, bez dodatków w postaci cukrów prostych i soli kuchennej. Barszcz ugotowany z polskich buraków z dodatkiem polskiej bulwy selerowej i mieszanką przypraw: 

sobota, 1 sierpnia 2015

Polskie jadło może być wegańskie!


To przede wszystkim kasza gryczana niepalona i rzepak. Polska ma najlepszą grykę i rzepak na świecie i wystarczy uruchomić wyobraźnię, by zrobić z nich pierwszoligowe gwiazdy w kuchni. Warto pamiętać o tym, że gryka ma właściwości rozgrzewające organizm. Sprawdza się w każdą pogodę, ale służy najlepiej, gdy nie ma upałów i robi się chłodniej. Jest sycąca, czyli organizm trawi ją wolniej, niż inne produkty, co sprawia, że dłużej nie chce się jeść po już po niewielkiej porcji. W zestawieniu z dowolnie wybranym gatunkiem soczewicy oraz z polskimi pomidorami i czystym, tłoczonym na zimno olejem rzepakowym (dodanym dopiero na talerzu, gdy temperatura jedzenia spadnie poniżej 80C) stanowi prawdziwy skarb dla organizmu. O tym jednak powiem więcej innym razem. Jeszcze tylko odrobina soli himalajskiej i ulubionych przypraw (nie za dużo, żeby nie zdominować delikatności smaku kaszy). 
Dla wydobycia prawdziwie głębokiej i niepowtarzalnej jakości smakowej i zdrowotnej ziaren ma znaczenie sposób przygotowania. Zatem na doskonałej ceramicznej powłoce metodą absorpcji wody w proporcjach 1:2, na wolnym ogniu i pod przykryciem. Po kwadransie gotowe. Dzisiaj więc szybki obiad zanim wybiegnę na ulice Warszawy, by uczcić pamięć Rodaków, którzy za nią ginęli, choć wolałby, żeby w burzliwej historii polskiej stolicy nie było tych ofiar. 

P.S. Mój dzisiejszy felieton "Warszawa brzydka - Warszawa piękna" można przeczytać TUTAJ

P.S. Książkę "Kuchnia organiczna. Prosta, smaczna i zdrowa" można kupić TUTAJ